Przejdź do głównej zawartości

This Gun For Hire (1942)


Zabójstwo chemika-szantażysty było łatwym zadaniem, za które Philip Raven (Alan Ladd) został hojnie wynagrodzony. Reprezentujący anonimowego zleceniodawcę pośrednik, Willard Gates (Laird Cregar), okazał się zniewieściałym mięczakiem. Płatny morderca nie spodziewał się, że koperta z pieniędzmi, którą odebrał, zawiera numerowane banknoty. Gates otrzymał polecenie, aby zatrzeć wszystkie ślady. Na trop Ravena błyskawicznie wpada detektyw Michael Crane (Robert Preston). W międzyczasie narzeczona Crane'a, szansonistka Ellen Graham (Veronica Lake) dostaje pracę w nocnym klubie Gatesa. Losy bohaterów splatają się w pociągu do Los Angeles, kiedy uciekający przed policją Raven siada obok uwodzicielskiej Ellen.

"This Gun For Hire" to jeden z żelaznych klasyków filmu noir. Na widza czeka misternie utkana, zawiła intryga zaczerpnięta z powieści Grahama Greene'a, który mistrzostwem w budowie kryminalnych wątków nie ustępował samemu Chandlerowi. W kinie noir rywalizacja policjantów i bandytów traci całą niewinność. Tradycyjnie traci ją przez kobietę. Pomiędzy męskie archetypy wkracza złotowłosa femme fatale, z pozoru naiwna i niewinna Veronica Lake. Moralna dwuznaczność, którą wprowadza jej bohaterka otwiera drogę dla nowej dramaturgii, do pogłębienia hollywoodzkiej fascynacji złem. Podobnie jak Humphrey Bogart w "High Sierra" czy Sterling Hayden w "Asfaltowej dżungli", Alan Ladd kreuje tragiczną postać zbrodniarza pozbawionego możliwości odkupienia win. Paradoksalnie z czworga głównych bohaterów jedynie detektyw Crane pozostaje nie wtajemniczony w mroki okrutnej szpiegowskiej rozgrywki. Pozwala to obrońcy sprawiedliwości zachować niezachwianą postawę rycerza na białym koniu jednocześnie sprawiając, że obowiązkowy triumf dobra w ostatnich kadrach pozbawiony zostaje kojącej jednoznaczności.

Frank Tuttle stworzył dzieło, które nie zestarzało się ani odrobinę. Każda sekwencja jest pomysłowa, w każdej odnajdziemy trafiony filmowy zabieg i oryginalne rozwiązanie. Olbrzymia w tym zasługa zdjęć Johna Seitza, które można pokazywać jako przykład idealnego wykorzystania gry czerni i bieli. Ale "This Gun For Hire" nie weszłoby do kanonu, gdyby nie znakomicie dobrana obsada. Alan Ladd oraz Laird Cregar doskonale się uzupełniają jako czarne charaktery, usuwając nieco w cień szlachetnego Roberta Prestona. Jednak tak naprawdę na ekranie króluje Veronica Lake. Aktorka z zaskakującą łatwością rozbudowuje swoją rolę, uwalniając się płynnie ze stereotypu słodkiej blondynki. Na szczęście nie rezygnuje przy tym z magnetycznego seksapilu. Zmysłowy, wypełniony magicznymi sztuczkami taniec bohaterki zapowiada słynny występ Rity Hayworth i doprawdy szkoda, że tak rzadko wspomina się go w annałach kinematografii.

Film noir przemawia językiem, który amerykańska kinematografia rozwinęła w odpowiedzi na restrykcyjny kodeks Haysa, przemycając erotykę i przemoc w gustownych niedopowiedzeniach. Gatunek, który fascynuje kolejne pokolenia filmowców i widzów znalazł idealną realizację w "This Gun for Hire".



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kislorod (2009)

Na wielu współczesnych wieczorkach poetyckich ogarnia słuchaczy żal, że autorzy przestali już zadawać sobie trud skrywania haniebnego braku treści obecnością rymów. To samo uczucie towarzyszy projekcji najnowszego filmu Iwana Wyrypajewa "Tlen". Zdobywca nagrody publiczności na ubiegłorocznym festiwalu Era Nowe Horyzonty jest smutnym świadectwem granic filmowego eksperymentu.
"Tlen" składa się z dziesięciu segmentów, piosenek podanych w teledyskowej formie. Tekstem do współczesnej, rozrywkowej muzyki elektronicznej są monologi dwojga narratorów, w których wcielają się Karolina Gruszka oraz Aleksei Filimonov. Opowiadają oni historię dwojga bohaterów odtwarzanych przez tych samych aktorów. W pierwszej sekwencji poznajemy mężczyznę, który wiedziony wielką namiętnością do rudowłosej Saszy, zgładził łopatą swoją żonę. Mężczyzna pochodzi z ludu i zamieszkuje na wsi. W drugim utorze jesteśmy świadkami narodzin tego fatalnego w skutkach romansu u stóp pomnika "znanego p…

Kadr tygodnia: Człowiek z marmuru (1977)

Krystyna Janda

Kadr tygodnia: Crazy, stupid, love. (2011)

Jacob: You're better than the Gap.