Przejdź do głównej zawartości

The Girlfriend Experience (2009)


Christine ma dwadzieścia dwa lata. Jej chłopak Chris pracuje jako osobisty trener na siłowni. Chris zarabia 125 dolarów za godzinę. Christine za tyle samo czasu spędzonego z klientem bierze dwa tysiące.

Rozchwytywany i pracowity amerykański reżyser Steven Soderbergh staje za kamerą, aby dać widzom jeden z najciekawszych filmów obyczajowych ostatnich lat. "The Girlfriend Experience" to projekt, który mimo skromnego budżetu od początku otaczała aura skandalu. Do głównej roli zaangażowano młodą gwiazdę kina porno, Sashę Grey, a tagline na plakacie głosił: "See it with someone you ****". Okazało się, iż błyskotliwa reżyseria oraz duża swoboda twórcza pozwoliły Soderberghowi wyjść daleko poza granicę banalnej prowokacji, dzięki czemu seans powinien zainteresować nie tylko wielbicieli wdzięków panny Grey.

Christine to profesjonalistka w każdym calu. Wśród klientów, których przeważającą część stanowią zamożni bussinesmani, lepiej znana jest jako Chelsea. O jej usługach można dowiedzieć się za pośrednictwem Internetu tudzież od zaufanych znajomych. Przed spotkaniem obowiązuje krótka rozmowa telefoniczna. Chelsea prowadzi dziennik, w którym rzetelnie odnotowuje przebieg każdego wieczoru, łącznie z wyborem dań w restauracji, tematami konwersacji oraz dokładnym opisem dobranej przez siebie garderoby. Oprócz wizyt w drogich butikach jej czas wypełniają spotkania z fachowcami z branży, od specjalistów do spraw kreowania wizerunku w sieci poczynając, a na alfonsach z wyższych sfer kończąc. Chłopak Christine, Chris (Chris Santos) doskonale zdaje sobie sprawę z profesji ukochanej. Jako idealny partner troszczy się o nią, wspiera, a gdy trzeba podnosi na duchu. Stara się znaleźć lepiej płatną posadę i na ekranie częściowo śledzimy jego zawodowe perypetie. Jednocześnie tłem dla historii obojga bohaterów jest rzeczywistość amerykańskiego kryzysu gospodarczego.

"The Girlfriend Experience" zrealizowane jest w konwencji paradokumentu. Długie, statyczne ujęcia przeplatają się ze zdjęciami z wolnej ręki. Widz nieraz odnosi wrażenie, jakby patrzył na poszczególne sytuacje z ukrycia, jedynie podglądał wybrane momenty z życia Chelsea i Chrisa. Soderbergh przyjmuje stanowisko bezstronnego obserwatora, cały czas zachowując dystans wobec portretowanych postaci. Celowo zaburza chronologię wydarzeń, dzięki czemu bohaterów oraz łączące ich relację poznajemy stopniowo, a obraz zyskuje na dramaturgii.

Sasha Grey z powodzeniem wciela się w rolę Christine. Z ekranu ani przez chwilę nie przebija nuta fałszu tudzież niezręczności, które zwykły wkradać się do filmów fabularnych z kreacjami gwiazd kina porno - wystarczy tu przywołać z pamięci "Anatomię piekła" Catherine Breillat i występ słynnego Rocco Siffredi. Grey z dużym wyczuciem wykorzystała potencjał drzemiący w scenariuszu pióra Leviena i Koppelmana, stwarzając złożoną, zajmującą postać. Doprawdy nie można jej odmówić ekranowej charyzmy, którą reżyser ze swej strony umiejętnie manipuluje.

Końcowy efekt jest na tyle ciekawy, że pozwala Soderberghowi wyjść poza obyczajową historyjkę z życia eksluzywnej prostytuki. "The Girlfriend Experience" staje się wnikliwym i oryginalnym spojrzeniem na amerykańską mentalność. To studium bez naiwnych morałów, z wysmakowaną erotyką w tle. Pozycja obowiązkowa.

Komentarze

  1. o, wreszcie nowy wpis!
    widzialam tylko trailer, a jak uczy doswiadczenie - nie nalezy osadzac filmu po trailerze;-) no ale po takiej zachecie na pewno obejrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo zainteresowany tym filmem. Żałuję, ze nie udało mi się go zobaczyć na ostatnim WFF. Szkoda, że to kolejny film, do którego w Polsce trzeba docierać alternatywnymi drogami.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kislorod (2009)

Na wielu współczesnych wieczorkach poetyckich ogarnia słuchaczy żal, że autorzy przestali już zadawać sobie trud skrywania haniebnego braku treści obecnością rymów. To samo uczucie towarzyszy projekcji najnowszego filmu Iwana Wyrypajewa "Tlen". Zdobywca nagrody publiczności na ubiegłorocznym festiwalu Era Nowe Horyzonty jest smutnym świadectwem granic filmowego eksperymentu.
"Tlen" składa się z dziesięciu segmentów, piosenek podanych w teledyskowej formie. Tekstem do współczesnej, rozrywkowej muzyki elektronicznej są monologi dwojga narratorów, w których wcielają się Karolina Gruszka oraz Aleksei Filimonov. Opowiadają oni historię dwojga bohaterów odtwarzanych przez tych samych aktorów. W pierwszej sekwencji poznajemy mężczyznę, który wiedziony wielką namiętnością do rudowłosej Saszy, zgładził łopatą swoją żonę. Mężczyzna pochodzi z ludu i zamieszkuje na wsi. W drugim utorze jesteśmy świadkami narodzin tego fatalnego w skutkach romansu u stóp pomnika "znanego p…

Kadr tygodnia: Człowiek z marmuru (1977)

Krystyna Janda

Kadr tygodnia: Crazy, stupid, love. (2011)

Jacob: You're better than the Gap.